piątek, 21 kwietnia 2017

Wizyta w Ambasadzie po wizę

Postanowiłam napisać o naszej wizycie w Ambasadzie USA w Warszawie, ponieważ wcześniej przeczytałam wiele różnych, dość niepokojących historii, a wcale to tak źle nie wygląda! :)

Zacznę od tego, że wizę turystyczną dostaje teraz około 95% osób ubiegających się o nią. Jednak kiedy odwiedzi się różne fora, często piszą te osoby, które tej wizy nie dostały. I zaczyna się pojawiać niepokój... Przynajmniej u mnie tak było. 

Pewnie część z Was starała się o wizę i wie jak to wygląda, jednak napiszę dla tych, którzy rozważają taką opcję. 

Najpierw wypełnić trzeba wniosek DS-160. Nie jest on skomplikowany, nie widzę potrzeby zatrudniania pośredników. Ja wypełniłam wnioski sama, mąż podpowiadał jedynie co wpisać u niego w niektórych polach (mężczyźni mają bardziej szczegółowe pytania, zwłaszcza dotyczące pracy). Bardzo pomocna jest także strona, gdzie wyjaśnione jest każde z pytań (w razie wątpliwości), oraz forum , gdzie można otrzymać przydatne rady.

Kiedy wniosek jest złożony, należy już tylko zarejestrować się na stronie Ambasady, zapłacić i wybrać termin spotkania. Jeśli o wizę starają się dwie osoby, wystarczy jedno konto, z którego umawia się wspólne spotkanie. Bałam się że to wszystko jest skomplikowane, ale poradziłam sobie bez najmniejszych problemów. Strona jest bardzo przejrzysta i łatwa w obsłudze. Nie pamiętam czy jest po polsku, ale wydaje mi się, że tak.

Nadejdzie w końcu wyczekiwany dzień rozmowy z konsulem. Jaki jest klucz do otrzymania wizy? Wydaje mi się, że szczerość ;) Widziałam osoby, które uczyły się swojego wniosku DS-160, ja go nawet nie drukowałam. Wyszłam z założenia że przecież wiem, co pisałam, znam siebie i swoje życie. ;) Obawiałam się, czy nasz związek z krajem jest wystarczająco mocny, zwłaszcza że oboje kończymy w tym roku studia, a przeczytałam sporo, sporo rzeczy na różnych forach. Jednak spróbować warto, z takim założeniem pojechaliśmy z mężem do Warszawy. ;)

Choć spotkanie mieliśmy na godzinę 10, byliśmy już o 9 i weszliśmy wcześniej. Najpierw staliśmy w długiej kolejce, potem oddaliśmy telefony i przeszliśmy kontrolę bezpieczeństwa. Następnie dwaj panowie sprawdzili potwierdzenia złożenia wniosków, dali nam kod kreskowy i z tym poszliśmy do okienek: najpierw do pani, która dała nam numerek po sprawdzeniu paszportów, później pobrane zostały odciski palców, na końcu udaliśmy się do poczekalni, na rozmowę z konsulem. Czekaliśmy może 20 minut, zanim wyświetlił się nasz numerek. Nie muszę chyba opisywać, jak mocno zabiło mi serce! ;) Podeszliśmy do okienka, do bardzo sympatycznego pana. Zapytał nas między innymi o studia, o to kiedy kończymy (obawiałam się tego pytania), jakie mamy plany po studiach, gdzie aktualnie pracujemy, gdzie wcześniej za granicą byliśmy, jakie są nasze plany zwiedzania w USA i na jak długo się wybieramy. Rozmowa trwała może dwie minuty i zakończyła się stwierdzeniem: Otrzymali państwo wizę, życzymy udanej podróży! To była radość! ;) Wyszliśmy z Ambasady o 9.50 ;)

Jaka jest moja rada dla starających się o wizę? Uśmiech, szczerość podczas rozmowy z konsulem, odpowiadanie konkretnie na zadane pytania. Każdy ma 95% szans na wizę! ;)

I najważniejsza dla nas kwestia: lecimy 17 sierpnia! :D 

Jeszcze kilka naszych zdjęć z Warszawy ;)









poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Pięć szczebli twórczości

Szczeble twórczości wg propozycji profesora Krzysztofa Szmidta


Niejednokrotnie wspominałam o tym, że napiszę o szczeblach twórczości. Wybrałam koncepcję profesora Szmidta, ponieważ według mnie jest bardzo spójna i trafnie klasyfikuje grupy twórców.

Pierwszym z szczebli jest twórczość codzienna. Możecie nawet nie wiedzieć, że podejmujecie działania twórcze na tym szczeblu, a jest to bardzo prawdopodobne! Czemu ona służy? Na ogół jej celem jest odreagowanie zmęczenia psychicznego, chęć rozerwania się i zerwania z nudą. Odrywa ona od powtarzalnych, codziennych czynności. Może ona przejawiać się gotowaniem nowych potraw, wytworami artystycznymi, grami i zabawami. Ma na celu dostarczenie rozrywki. Nie wymaga ona wybitnych uzdolnień, liczy się tutaj sam fakt tworzenia. Nie potrzeba dużego zaangażowania, wysiłku, uporu. Twórczość na tym poziomie dostarcza pozytywnych uczuć i jest łatwa do zrealizowania. Jednak nie ma ona ponadczasowej wartości.

Kolejna jest twórczość amatorska. Jest ona podejmowana w celu oderwania się od codzienności. Ma zapewnić wypoczynek, relaks. Jej celem jest także rozwój zdolności, których dana osoba nie mogła rozwijać wcześniej (ze względu na niekorzystne warunki). Można powiedzieć, że jest to rodzaj samokształcenia się osoby uprawiającej twórczość. Tutaj konieczne jest już zaangażowanie i pożądana jest systematyczność, gdyż postępy powinny być widoczne. Tutaj także chodzi o przyjemność wynikającą w tworzenia, nie pojawia się rywalizacja między osobami zajmującymi się tym samym.

Twórczość profesjonalna to taki rodzaj uprawiania twórczości, który przynosi zyski. Osoba która zajmuje się jakąś dziedziną, posiada głęboką wiedzę, opanowała trudne umiejętności związane z dziedziną tworzenia i posiada dyplomy, potwierdzające to. Ważna tutaj jest sława, pojawia się rywalizacja między osobami zajmującymi się tym samym. By wspiąć się na ten szczebel, twórca ciężko pracuje i wiele poświęca. Jest to ciągły rozwój, ciągłe ćwiczenia, nieustanna praca.

Szczebel twórczości mistrzowskiej dostępny jest niewielu profesjonalistom. Konieczne jest opanowanie wiedzy i umiejętności na poziomach najwyższych z możliwych. Do takiego właśnie poziomu aspirują wszyscy, którzy zajmują się daną dziedziną. Twórca dąży nie tylko do tego by zaistnieć w swoim kraju, ale i w świadomości całej ludzkości. Ten poziom jest do osiągnięcia tylko dzięki ciężkiej pracy, wykonywanej latami. Osoba tworząca chce dać innym coś od siebie, jej głównym celem nie są sława i pieniądze. Nie jest łatwo dostać się na tan szczebel. Potrzeba ogólnego uznania wszystkich, którzy związani są z daną dziedziną, nie tylko krytyków i ekspertów. Bardzo ważny jest tutaj talent.

Twórczość transgresyjna to najwyższy poziom. Jest to twórczość mistrzów, którzy nie tylko osiągnęli bardzo wysoki poziom, ale doprowadzili do przełomu w danej dziedzinie. Są to osiągnięcia historyczne, najwyższe z możliwych. Nie ma szans dostać się na ten poziom bez talentu, ciężkiej pracy, ogromnego zaangażowania i poświęcenia. Konieczna jest tutaj odporność na krytykę czy na odrzucenie przez społeczeństwo. Niewielu dociera tak wysoko. O wszystkich którym się udało słyszymy na lekcjach historii! J

My chcemy badać dwa pierwsze szczeble, ponieważ ciekawi nas to, czy życie w miejscach najbardziej sprzyjających tworzeniu na wyższych szczeblach wpływa na osoby nie zajmujące się tworzeniem profesjonalnie.

W kolejnym poście postaram się dodać kilka ciekawych ćwiczeń, które pobudzą twórcze myślenie! J

Bibliografia:
K.J. Szmidt, Pedagogika twórczości.


czwartek, 6 kwietnia 2017

Dużo się ostatnio dzieje!

Jak w tytule. Cały czas gdzieś jestem, coś robię, aż nie mam chwili na to, by usiąść przed komputerem i dokończyć wpis o szczeblach twórczości. Ale na szczęście już od następnego tygodnia będzie dużo luźniej, nadrobię wtedy wszelkie zaległości!

Jutro jadę do Warszawy, do szkoły. Jaka to szkoła? Intra, a tam uczę się jak być trenerem umiejętności psychospołecznym - w skrócie trenerem psychologicznym. ;) Co taki trener może robić? Przeprowadzać wszelkie warsztaty, treningi związane z kwestiami psychologicznymi, społecznymi... :) W tym treningi kreatywności (ale to już mogę robić na szczęście ;) ). W niedzielę jestem od 10 do 12 pod Manufakturą, na Festiwalu Nauki, Techniki i Sztuki. Prowadzimy tam wraz z kołem naukowym mini treningi kreatywności i konkursy z tym związane. Zapraszam chętnych! :)

Tymczasem uciekam spać. Jutro czeka mnie fajny dzień, uwielbiam tę szkołę i nie mogę się doczekać zjazdu! :D Chociaż jednocześnie będę tęsknić za mężem. ;)

piątek, 31 marca 2017

Odyseja Umysłu

Nowy wpis o szczeblach twórczości już prawie gotowy, jednak dokończę w poniedziałek. Weekend spędzam w Gdyni, na Odysei Umysłu. Jest to największy konkurs kreatywności na świecie. O nim też wkrótce napiszę, tymczasem uciekam spać  - jutro wstaję bardzo wcześnie, a sędzia powinien być wyspany! :)

sobota, 25 marca 2017

Kreatywność, twórczość - co to właściwie jest?

Tak jak obiecałam, będę pisała o kreatywności i twórczości.

Niejednokrotnie każdy z nas spotyka się z określeniem, że coś jest "kreatywne" czy "twórcze". Mam wrażenie, że te słowa stały się ostatnimi czasy modne! I niestety błędnie używane. By to wyjaśnić, przedstawię opisy tych słów (nie będę podawała gotowych definicji, ponieważ  nie chcę, by mój blog zamienił się w bloga brzmiącego zbyt naukowo). ;)

Kreatywność to słowo, które odnosi się TYLKO DO CZŁOWIEKA - tylko człowiek może być kreatywny.  W dużym uproszczeniu oznacza ono to, że jakaś osoba jest w stanie w dość krótkich odstępach czasu wymyślać nowe pomysły, tworzyć nowe rzeczy, idee, metody działania i są one ciekawe, pomysłowe, niespotykane. Więc jeśli Kasia namaluje niezwykły, pomysłowy obraz, to Kasia jest KREATYWNA, a obraz jest TWÓRCZY. Twórczość w rozumieniu pedagogiki twórczości to wytwór, który jest niecodzienny, pomysłowy, wartościowy dla społeczeństwa, a nieznany wcześniej. Nie oznacza to, że słowem  tym możemy nazwać tylko największe dzieła, które zmieniły świat. Są szczeble twórczości, na których jest miejsce dla dokonań codziennych. Jednak o tym napisze w jednym z kolejnych postów.

Chciałabym napisać o ważnej kwestii, a mianowicie o czynnikach myślenia twórczego - czyli o płynności i giętkości myślenia, oryginalności myślenia, elaboracji. Na wrażliwość na problemy poświęcę cały post, dlatego teraz nie będę opisywać tego zagadnienia.

Płynność myślenia to umiejętność wytwarzania w krótkim czasie wielu pomysłów - rozwiązań problemów, sentencji, słów itd. Jej wskaźnikiem jest to, jak dużo pomysłów pojawi się w określonym czasie. Przykładowym, jednym z najprostszych ćwiczeń na płynność myślenia jest "Jaka może być róża/woda/miłość/cena/itd. Wymień jak najwięcej pomysłów w jak najkrótszym/określonym czasie". Ilość pomysłów świadczy o tym, jak rozwinięta jest ta umiejętność. Jeśli chcesz to sprawdzić, wybierz jedno z podanych przeze mnie słów i w ciągu trzech minut napisz jak największą liczbę odpowiedzi. Wyślij mi w wiadomości a ja postaram się pomóc Ci w określeniu, czy jest potrzeba pracy nad płynnością myślenia. :) Umiejętność wytwarzania dużej liczby pomysłów jest niezwykle ważna - ponieważ przeważnie trzy pierwsze pomysły są najbardziej schematyczne, każdy kolejny może być już ciekawszy i bardziej oryginalny!

Kolejną kwestią jest giętkość myślenia. Jest to umiejętność tworzenia wielu różnych pomysłów dotyczących tego samego zagadnienia, ale pomysły te są od siebie odległe skojarzeniowo.
Przykładowym ćwiczeniem może być: "Właśnie otwierasz księgarnię. Wymyśl dla niej 12 nazw". Można napisać 12 nazw o podobnej tematyce, związanej bezpośrednio z książkami, a można pokombinować i sięgnąć po dalsze skojarzenia! Powodzenia!

Oryginalność myślenia jest niezwykle ważna, gdyż jest to zdolność do wychodzenia poza ramy, poza stereotypy. Jest to umiejętność przeskoczenia najbardziej oczywistych odpowiedzi i poszukiwania niestandardowych pomysłów. Jednocześnie rozwiązanie problemu powinno być sensowne. Statystyczna rzadkość, niekonwencjonalność, pomysłowość to główne wskaźniki tej umiejętności. Jednym z zadań jest: "Napisz receptę na udane wakacje". Polecam spróbować, pamiętając o wcześniejszych ustaleniach!

Elaboracja to umiejętność staranności, dopracowania detali w rozwiązaniu problemu, na rysunku czy podczas pisania tekstu. W ocenie brana jest pod uwagę szczegółowość, estetyka, staranność, bogactwo uzupełnień.


Kreatywność, twórcze myślenie bardzo pomagają w życiu. Dzięki nim potrafimy wyjść poza schematy, spojrzeć na wiele kwestii "świeżym spojrzeniem", odrzucając szablonowe działania.


Poszukiwanie śladów takiego myślenia jest celem naszej wizyty w USA.Chcemy na własnie oczy zobaczyć miejsca, gdzie kreatywność aż sama prosi się o to, by wziąć ją do siebie! ;)



Literatura, z której korzystałam, by napisać ten post:

  • K.J. Szmidt, Pedagogika twórczości;
  • K.J. Szmidt, Sesje twórczej pomysłowości;
  • K.J. Szmidt Trening kreatywności;



Z całego serca polecam wszystkie książki związane z kreatywnością autorstwa profesora Krzysztofa Szmidta.Są niezwykle pouczające, do tego napisane są bardzo przystępnym językiem!

środa, 22 marca 2017

Co pojawi się na blogu w najbliższym czasie, poza planami naszej wycieczki?

Cześć :)
Jak mija Wam dzień?

Ja wróciłam niedawno z zajęć. Ostatni rok studiów jest łaskawy, więc mamy zajęcia tylko raz w tygodniu! Co robię w pozostałe dni? Sporo rzeczy. Pracuję w szkole jako nauczyciel wspierający i nauczyciel twórczego myślenia. Chodzę na hiszpański, na oazę, piszę.... I wiele innych.

Dzisiaj byłam złożyć wniosek o paszport - po zmianie nazwiska jest to konieczne, a ja zwlekałam tak długo, że aż stracił ważność. ;) Na szczęście już nawet za dziesięć dni może być do odbioru. A po tym nie zostanie nam nic innego, jak umówić spotkanie w sprawie wizy do USA. :) Nie mogę się doczekać momentu, kiedy będziemy je mieć w paszportach! :) A jeszcze bardziej tego momentu, kiedy zarezerwujemy bilety lotnicze! Czuję, że to może być przygoda życia. Powoli układam to, jak będzie wyglądała nasza podróż i w jaki sposób będziemy szukać twórczości. w kolejnym poście napiszę o tym, dlaczego chcemy zająć się twórczością na szczeblu codziennym i amatorskim, wyjaśnię tez czym są te szczeble! :) Następnych postach opowiem o kreatywności, o zagadnieniach z nią związanych, napiszę też jak wyglądają ćwiczenia pobudzające kreatywność. Pamiętam też, że mam opowiedzieć o tym, jak się poznaliśmy z Adrianem! :)

 Muszę dzisiaj popracować nad ulepszeniem bloga, poza tym powinnam też poświęcić troszkę czasu pracy magisterskiej. Uciekam i pozdrawiam serdecznie! ;)

poniedziałek, 20 marca 2017

Zanim zaczniemy, kilka słów o nas! :)

Mam na imię Ola i to ja zajmowała się będę prowadzeniem bloga, fanpage na Facebooku czy kontem na Instagramie. Nie jest to dla mnie problemem, bo bardzo lubię pisać! Teraz postaram się Wam nas przedstawić. Najpierw każde z osobna, potem razem! ;)

Jestem jeszcze studentką. Ale mam nadzieję że już w czerwcu będę cieszyła się dyplomem magistra pedagogiki! To własnie na studiach zainteresowałam się zagadnieniami związanymi z kreatywnością, dzięki bardzo ciekawym wykładom pana profesora Krzysztofa Szmidta. I tak mi już zostało, że kreatywność stała się moim numerem jeden, jeśli chodzi o zainteresowania pedagogiczne. Moje prace - licencjacka i magisterska związane są z twórczym pisaniem (sama tworzę, ale o tym za chwilę). Prowadziłam już warsztaty kreatywności, lekcje twórczego myślenia, przeszłam kurs, podczas którego nabyłam najważniejszych umiejętności związanych z rozwijaniem kreatywności u innych ludzi. Brałam udział w Odysei Umysłu - jest to największy konkurs kreatywności na świecie. Nie będzie to pewnie zaskoczeniem kiedy powiem, że narodził się w Stanach Zjednoczonych. :) Jeden raz byłam uczestnikiem, dwa razy sędzią. Moja domowa biblioteka coraz bardziej zapełnia się literaturą naukową związaną z kreatywnością, a ja sama chodzę do Szkoły Treningu i Warsztatu Psychologicznego, żeby móc w przyszłości w pełni profesjonalnie prowadzić warsztaty twórczości. Dlatego też marzę o wyjeździe do miejsc, które według naukowców są najbardziej twórczymi na świecie. Chcę spróbować odkryć, dlaczego tak jest i poczuć na własnej skórze działanie tego, co sprzyja tworzeniu.

Oczywiście poza kreatywnością mam inne zainteresowania - pierwszym z nich jest pisanie. Jestem po debiucie literackim, w 2015 roku wydałam tomik poezji. Chciałabym napisać książkę. Jednak bardzo potrzebuję inspiracji, której szukać chcę własnie w najbardziej twórczych miejscach świata! :) Ponadto interesuję się wieloma przeróżnymi sprawami. Lubię śpiewać i grać na gitarze, powadzić zajęcia i warsztaty, a najbardziej lubię sobotnie spotkania z Oazą Dzieci Bożych, na której wraz z mężem jesteśmy animatorami. Jestem osoba, która ma bardzo dużo pomysłów i wszystkie chce zrealizować. Czasami padam ze zmęczenia, ale udaje mi się spełniać marzenia - właśnie dzięki ciężkiej pracy. :) Myślę, że na tę chwilę tyle wystarczy - na pewno poznacie mnie lepiej kiedy będę pisała tego bloga! :) Jeśli chcecie poczytać moje wiersze - zapraszam: Poezja Aleksandra Dec

Kim jest mój mąż? Nie, nie jest pedagogiem, jak ja. ;)  Ma na imię Adrian i jest inżynierem, w tym roku zostanie także magistrem. Automatyk i robotyk, jednocześnie bardzo kreatywna osoba. Także brał udział w Odysei Umysły, gdzie udowodnił, że jego twórcze myślenie jest tak rozwinięte, że niejeden mógłby pozazdrościć. ;) Bardzo lubi chodzić, zwłaszcza po górach i lasach. I razem ze mną chce poszukiwać kreatywności w Stanach. Jest też bardzo odważnym kierowcą - bez niego nie dałabym tam rady. ;)

Ślub wzięliśmy w sierpniu 2016 roku więc jest nadzieja, że to w USA będziemy świętować rocznicę! :) Historia naszego poznania się jest bardzo ciekawa, jednak pozwolę sobie zostawić ją na poźniej.

Rozpisałam się, osoby lubiące pisać podobno tak już mają! ;)